Qality Control

Po pierwsze.
Zajechałem już drugą parę pedałów. Kosztowały 16 PLN, więc to było do przewidzenia. Aczkolwiek ciekawostka – wytrzymały więcej niż fabryczne.
Po drugie.
Strzeliła mi szprycha w tylnym kole. Po 1600 km w rowerze za 1800 PLN to nie powinno było się zdarzyć. Nie po tak krótkim przebiegu. Nie wiem ile jeździłem bez tej szprychy, ale podejrzewam, że ze dwa tygodnie. Źle to wróży, gdyż jak ostatnio tak się zaczęło dziać, to posypało się tylne koło całkowicie. Szprycha kosztowała mnie blisko 30 PLN, bo oczywiście musiałem kupić klucz, który na Allegro kosztuje 5 PLN, ja dałem 25 PLN… No i prewencyjnie kupiłem 10 szprych.
Po trzecie.
Od dwóch tygodni nie mogę dodawać map do Google Maps. O co chodzi? Dopiero teraz zaczęło działać. Ale w sumie nie mam nic ciekawego do pokazania, bo głównie smęcę się tymi samymi ścieżkami codziennie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Technikalia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.