Oporny kabel

gore-ride-on-cable-systems-1We wpisie pod tytułem „Reakcja łańcuchowa” opisywałem swoje doświadczenia z łańcuchami firmy Connex, które są odwrotne niż reszty świata. Łańcuch 10S0 współpracuje bardzo dobre (mimo że zbiera negatywne opinie), a łańcuch 900 nie jest w stanie dogadać się kasetą HG-80 (mimo że nikt na niego nie narzeka).
Nie wiem kiedy, ale na trzecim łańcuchu 10S0 napęd zaczął zdradzać pewne objawy „niekulturalnej” pracy. Pod koniec lipca zaczęło być już naprawdę nieciekawie. Miałem podobny objaw, co w przypadku 900, czyli problem z doregulowaniem przerzutki. Myślę: „Aha! 10S0 daje o sobie znać – jak tylko napęd się trochę zużył”.

Pod koniec sierpnia zauważyłem dodatkowy bardzo wyraźny objaw. Spory opór na manetce. Czyli sprawa jasna. Opór linki jest zbyt duży. W rowerze trekingowym linkę do tylnej przerzutki mam prowadzoną w pełnym pancerzu. Ma to swoje zalety, gdyż linka jest chroniona przed czynnikami środowiskowymi, ale nie ma nic za darmo. Przy takim prowadzeniu linka doznaje większych oporów tarcia. Nic innego mi nie pozostało niż wymiana pancerza. Postanowiłem jednak, że pójdę na całego i jednak wrócę do starego rozwiązania, czyli pancerza dzielonego. Opory będą mniejsze, nie będą minimalne, nie będzie pola do zakwestionowania, że problemem jest linka czy pancerz.

Tak też zrobiłem zdjąłem stary pancerz. Sprawdziłem jak się przez niego przeciąga linka. Rzeczywiście problem stanowiła końcowa część pancerza, przy przerzutce. Zastanawiam się, co tam się mogło stać. Koniec pancerza, mimo że przyrdzewiały, jednak był czysty. Może wyściółka się posypała? Trudno powiedzieć. Wykorzystałem zatem stary pancerz wycinając zdrowy (z pewnością) środek). Krótka piłka – założyłem końcówki, przeciągnąłem linkę i wyregulowałem przerzutkę. Nowa, lepsza jakość… Biegi przełączają się jeszcze lepiej niż na początku, ale nie do końca jestem kontent. Sprzęt tej klasy (LX) powinien chodzić znacznie lepiej. Decyzję o tym, że Connex jest po raz pierwszy i ostatni podtrzymuję.

Wróćmy jednak do linek, pancerzy i takich tam detali typu końcówki. Po tym doświadczeniu wnioski są jednoznaczne. Aby z powodzeniem używać systemu w pełnym pancerzu, zarówno linka jak i pancerz musi być wysokiej jakości. Linkę ocenić jest bardzo łatwo – organoleptycznie. Wystarczy wziąć ją w palce. Linka dobrze oszlifowana jest śliska. Linka gorsza – wyraźnie czuć fakturę linki pod palcem. Są dostępne linki z pokryciem teflonowym. Nie próbowałem. Bardzo drogie.
Pancerze ocenić trudniej. Głównie chodzi o przewód wewnętrzny. Tutaj warto zasięgnąć opinii. Na forach. Ja mam dobre zdanie na temat przewodów Jagwire L3. Dwa rowery okablowane tym modelem. Bez zarzutu – w MTB od 3 lat! Wspomniany wcześniej przewód w rowerze trekingowym był marki noname. Tańszy dwukrotnie, ale jak widać trzeba go zmienia co najmniej dwa razy częściej.

Czy smarować linkę? Tak, ale tylko i wyłącznie gdy mamy uszczelnione (dość dobrze) końcówki pancerzy. W przeciwnym wypadku brud może dostawać się do środka pancerza i zatykać jego wejście i zwiększać opór. Polecam bardzo dobry patent w postaci takiego noska.

jagwire-zelowy-nosekNosek szczelnie opina się na lince a jednocześnie nie stawia żadnego oporu dla linki, gdyż materiał jest bardzo cienki.

Co odradzam? Aluminiowe końcówki Jagwire. Są jakieś nadkalibrowe. Zarówno końcówka na pancerz przerzutki i hamulca miały poważne problemy, by zmieścić się w opory czy to w manetkach czy klamkach hamulców. Generalnie same problemy. Polecam za to  plastikowe „zwykłe”, ale z miedzianym wkładem – przerzutkowe. Pasują, nie trzeba zaciskać – przez co nie ma ryzyka zmiażdżenia pancerza.

Jak zawsze zapraszam na
Forum Rowerowe.org

Ten wpis został opublikowany w kategorii Technikalia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.