GMO i pasta z soczewicy

O mamusiu! To teraz nawet jajka są modyfikowane genetycznie? Tak! I bardzo łatwo to rozpoznać wystarczy obejrzeć żółtko po ugotowaniu. Jajko GMO jest ciemne na brzegach i jasne w środku. Jajko niemodyfikowane jest piękne i czyste… Ile osób łyknie coś takiego? Obstawiam, że praktyczne każda osoba, która nigdy nie gotuje jajek. Otóż każde nawet najpiękniejsze ekologiczne jajko, które pochodzi od kury zielononóżki z wolnego wybiegu i kurnika, w którym gospodarz puszczał Mozarta kurkom, można zamienić w potworne jajo GMO… Wystarczy je tylko dłużej pogotować. Czytaj dalej

Opublikowano Kuchnia | Skomentuj

Konfident medialny

konfidentGrafika obok to stary plakat propagandowy z czasów jedynie słusznego systemu – czyli realnego socjalizmu. W tamtych czasach wrogiem nie tylko był zgniły zachodni kapitalizm, NATO i amerykańskie bomby, ale przede wszystkim wróg wewnętrzny. Kto był tym wrogiem? A praktycznie każdy. Niekoniecznie trzeba było aktywnie działać przeciw systemowy, wystarczyło nieopatrznie wypowiedzieć swoje poglądy w obecności niewłaściwej osoby. System miał wielu „tajnych” agentów, którzy chętnie donosili na innych. Mógł to być zaufany kolega z pracy, dozorca czy listonosz. Takie osoby nazywano konfidentami.
Czasy realnego socjalizmu dawno już minęły. W wiek dojrzały wchodzą już ludzie urodzeni po 89 roku. Jednak czy wciąż mamy konfidentów? Jak najbardziej tak! Tylko, że obecny konfident nie ma nic wspólnego z tym sprzed 30-40 lat. Czytaj dalej

Opublikowano Idelologia | Skomentuj

Ratujmy łososie

Zdjęcie obok przedstawia porównanie mięsa łososia hodowlanego (po lewej) i mięso łososia dzikiego (po prawej). Oczywiście jest to zdjęcie dla amerykanów, którzy rozróżniają tylko dwa gatunki jabłek – zielone i czerwone… Dla Polaka informacja. Kolor i konsystencja mięsa łososia zależy oczywiście od gatunku. Przykładowo nasz łosoś bałtycki jest wyraźnie inny niż łosoś atlantycki czy norweski. Zatem jak zobaczycie jasne mięso łososia nie koniecznie musi to oznaczać, że jest to łosoś hodowlany. Oczywiście łososia bałtyckiego jest mało i jest bardzo drogi, więc w większości wypadków będzie to łosoś hodowlany… To taka dygresja… Czytaj dalej

Opublikowano Kuchnia | 2 komentarze

Marks czy Darwin?

Temat pojedynku pomiędzy rowerem a samochodem w transporcie miejskim powraca jak bumerang… Do popełnienia tego wpisu zainspirował mnie artykuł „Miasta wykluczają pieszych i rowerzystów. Wszyscy jesteśmy zakładnikami samochodów”, który pojawił się na łamach Gazety Wyborczej. Jest to wywiad  z Olivierem Shneiderem, członkiem Rady Bezpieczeństwa Ruchu Rowerowego we Francji. Jak każdy szanujący się Polak mam własne zdanie na ten temat. W artykule pada wiele tez i stwierdzeń. Z częścią się zgadzam, z częścią nie.  Czytaj dalej

Opublikowano Idelologia | Skomentuj

Wojna starego z nowym

vb1-armsOd pewnego czasu cały czas piszę o hamulcach rowerowych. Tak jakoś mnie natchnął zakup SLX’ów z radiatorami, że pociągnę temat… Zatem jedziemy… Od zarania dziejów ludzkości (chyba) stary porządek walczył z nowym porządkiem. Dzieje się tak we wszystkich dziedzinach życia. W kwestii rowerów jest tak samo. Fani starej technologi zacięcie walczą z nową. Zastanawiam się czasami z jakiego powodu? Żal, że ich ukochany sprzęt, na który tak ciężko pracowali już jest muzealnym sprzętem? Zazdrość? A może faktycznie nowe wcale nie jest tak dobre jak stare? Nie mam zielonego pojęcia, gdzie leży prawda. Z pewnością gdzieś jest, ale daleko – jak to było w popularnym serialu „Z archiwum X”. Technologia hamulców tarczowych w rowerach jest już praktycznie standardem. Co jakiś czas pojawiają się głosy, że tarcze to „shit” i lepiej mieć dobre v-ki niż podstawowe tarcze. Czy to prawda? Czytaj dalej

Opublikowano Technikalia | Skomentuj

Kask Decathlon model 700

20160828_104025Teorii na temat trwałości kasku jest wiele. Szkoła Falenicka mówi, że kask powinno się wymieniać raz na kilka lat, ze względu na to, że styropianowa skorupa ulega degradacji pod wpływem warunków atmosferycznych. Szkoła Otwocka natomiast mówi, że w kasku można jeździć „całe życie”. Osobiście skłaniam się do nauk szkoły falenickiej, gdyż nie raz widziałem, co promieniowanie UV robi ze styropianem konstrukcyjnym. W przypadku kasku rowerowego dochodzi do tego często deszcz i pot. Od 2011 roku używałem kasku Uvex Supersonic GT. Gdy Uvex wypuszczał ten model na rynek, kosztował ponad 450 PLN. Ja kupiłem go w promocji wraz z okularami, więc po przeliczeniu zapłaciłem połowę tej ceny. Bardzo dobry kask. Mogę polecić. Niestety trudno dostępny. Moja sztuka dokonała żywota. Skorupa się trzyma, ale rozsypały się gąbki wyściełające – a części zamiennych brak. Bez gąbek jest słabo… Czytaj dalej

Opublikowano Akcesoria i osprzęt | 1 komentarz